Temat miesiąca
WP Temat miesiąca Partner wydania
Kempingi przeżywają swój renesans w Europie. Trochę zapomniana forma wypoczynku staje się atrakcyjną alternatywą na spędzenie wakacji. Kempingi, jakie znamy sprzed lat, są historią. Obecnie ich wyposażenie jest dosyć bogate, często nawet luksusowe - każdy znajdzie coś dla siebie! Ważne jest jednak nie tylko to, co tam znajdziemy, ale także co ze sobą zabierzemy. Jak zatem zapakować się na kemping?

Kempingi oferują różne możliwości zakwaterowania, takie jak: namiot, domek czy po prostu parcelę, gdzie stanie namiot, kamper lub przyczepa dla osób, które przyjadą z własnym ekwipunkiem. Coraz więcej Polaków decyduje się na taką formę turystyki.

W Europie jeżdżenie kamperem lub pobyt w domkach kempingowych to już tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Bardzo popularne jest w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy we Francji. Jednak nadal pokutują stereotypy, takie jak zabieranie ze sobą na kemping tysiąca rzeczy, które "zawsze mogą się przydać", a jak się okazuje, można się bez nich obejść. W domkach czy namiotach oferowanych przez ośrodki kempingowe jest dziś bardzo dobre wyposażenie. Wystarczy po prostu dotrzeć na miejsce samochodem lub samolotem i nie martwić się o wiele rzeczy, bez których kilkanaście lat temu nie wyobrażaliśmy sobie kempingu. Nie wspominając o infrastrukturze i aktywnościach (w zależności od miejsca, które wybierzemy). Możemy wybierać miedzy basenem, rowerem, spływem kajakowym czy wspinaczką. Dzieci też na pewno nie będą się nudzić – czekają na nich place zabaw i wiele innych atrakcji.

Pościel i ręczniki
We wszystkich domkach kempingowych dostępnych w ofercie Vacansoleil dostępne są koce i poduszki (czasami mogą być to kołdry i poduszki). Bielizna pościelowa i ręczniki nie są jednak standardem, więc musimy się dobrze zorientować, czy w wybranej przez nas opcji są one zapewnione, można je wypożyczyć na miejscu czy musimy zabrać własne.
Inaczej sprawa ma się z kwaterunkiem w namiotach – tutaj bezwarunkowo musimy wyposażyć się w koce lub śpiwory, poduszki i ręczniki.

Wyposażenie kuchni
Zarówno w domkach kempingowych, jak i w namiotach zastaniemy w pełni wyposażone aneksy kuchenne. Nie musimy pakować całego samochodu aż po dach – to duże ułatwienie w stosunku do minionych czasów. Znajdziemy tam w zasadzie wszystko: od garnków i talerzy, poprzez durszlak i deskę do krojenia, aż po otwieracze do butelek i wina. Rzeczy typu ręczniki papierowe, ściereczki kuchenne, worki na śmieci powinny znaleźć się na naszej liście "must have" do spakowania czy kupienia na miejscu.

Środki czystości
Tutaj już musimy polegać tylko na sobie. Wszelkie płyny do mycia naczyń, czyszczenia urządzeń sanitarnych, gąbeczki, płyny do prania, itp. musimy sami sobie zapewnić. Żeby ułatwić sobie sprawę można je zakupić już na miejscu, w pobliskim sklepie (który też często znajdziemy na terenie samego ośrodka kempingowego) i w mniejszej ilości – tak, żeby nie wieźć tony bagażu w jedną i drugą stronę.

Meble i wyposażenie
Stół, parasol czy meble ogrodowe to już nie problem i wcale nie musimy ich wieźć ze sobą – są przy każdym domku czy namiocie oferowanym przez ośrodki kempingowe. Standardem jest też lodówka i kuchenka gazowa. Domki o podwyższonym standardzie oferują często także kuchenkę mikrofalową, ekspres do kawy czy nawet zmywarkę. Spośród ofert namiotowych można też wybrać takie z łazienką, więc nie trzeba wcale korzystać ze wspólnych toalet czy łazienek.
Oferta ośrodków kempingowych jest naprawdę szeroka. Trzeba dokładnie sprawdzać szczegóły, bo warto i coraz częściej można znaleźć opcję dopasowaną do swoich (nawet wygórowanych) potrzeb. To już nie jest standard znany z wakacji z rodzicami w latach 90. Nie musimy się martwić o wiele rzeczy, a udogodnień jest mnóstwo. Dodatkową, i jakże ważną zaletą jest po prostu wolność. Nie musimy meldować się na grupowy posiłek czy wycieczkę, możemy rozkoszować się okolicą według własnego zegarka. Sama droga do takich miejsc także może być bardzo przyjemna – nie musimy jechać zapakowani po dach. Bierzemy małą ilość bagaży, dzieci i psa pod pachę i jedziemy! Ponoć jak się sprawdzi taką formę wypoczynku, to już nie chce się innej. Może więc warto pomyśleć o tym na najbliższe wakacje?